czwartek, 20 września 2012

Miku x Bou III


Rozdział 3
- Proszę - mówię kładąc szklanke za napojem na stole przed przyjacielem.
- Arigato - uśmiecha się podnosząc szklanke
- Hmm.. To co powiesz ? - mówię po czym upijam łyk napoju
- Ymm. A nic w sumie.. Bou.. Co się wczoraj działo co ? - zapytał patrząc mi w oczy
- Nic - odpowiadam niepewnie.. Nagle Miku wstał i podszedł do mnie.. Tak blisko.. Patrzał mi prosto w oczy.. Już nie
mogłem wytrzymać, chciałem go pocałować gdy.. on musiał się odezwać -.-
- Bou ja wiem że coś jest nie tak.. Mów natychmiast co się dzieje - Ahh.. A było tak romantycznie ;o
- Przecież mówie że nic .. - kłamałem ~ nie lubie tego robić, no ale co miałem zrobić ?? .. Przecież nie powiem mu " Miku
Kocham Cię " , a on nie rzuci się na mnie, nie przytuli i nie pocałuje, nie powie " Ja Ciebie Też " ;c
- Bou nie kłam .. Nawet nie umiesz tego robić - oznajmił spokojnie Miku
- Nie kłamię.. Miku, wszystko jest okey - powiedziałem uśmiechając się
- Ahh. No dobrze, niech Ci będzie.. - powiedział wokalista przytulając mnie.. On mnie przytulił ! ~ Był taki delikatny..
Mmm.. ~ - A Ty już naszykowany na impreze - zapytał
- Tak.. Tak jakby.. Musze jeszcze poprawić fryzure.
- Aha. Ok. No to za godzine ~ jak nie więcej ~ będziesz gotowy - powiedział głupio się uśmiechając
- Oj tam, oj tam - powiedziałem pokazując mu język.. Zaśmiał się, a ja zabrałem się za robienie fryzury... .
Skończyłem . No i to wcale tak długo nie trwało.. Ciekawe co robi Miku.. Ide do salonu i zastaje go śpiącego na kanapie..
Jaki on jest Kawaii.. Dziwne że zasnął.. Przecież nie było mnie jakieś 30 minut. Dla upewnienia spoglądam na zegarek.
O cholera.. 16:36.. A jednak Miku mnie bardzo dobrze zna.. Ymm.. Muszę go obudzić ~ nie chcę ~ Jest taki słodki..
Ale spóźnimy się jak tego nie zrobię.. Miku może być z tego powodu niezadowolony.. Ah co poradzić ?
Obudzę go.. Delikatnie przykucam przy kanapie obok jego twarzy. No i znowu to uczucie.. Poraz kolejny dzisiaj mam taką
ochote go pocałować ~ Bou nie ! Przestań ~ Już zbliżałem moją twarz do jego .. gdy nagle zadzwonił mój telefon -,-
Miku zaczął sie przebudzać a ja odebrałem wstając i odchodząc od zaspanego kumpla..
- Słucham - powiedziałem
- Bou będziesz dzisiaj na tej imprezie u Terukiego ? - powiedziałem Kanon
- Hai
- A wiesz co z Miku ? - zapytał
- Jest u mnie.. Przyjedziemy razem. - Mówię
- Ok.. To czekamy u Teru - oznajmił
- Dozobaczenia
Rozlączyłem się i spojrzałem na zaspanego, próbującego usiąść wokaliste.
Taki zaspany wygląda jeszcze słodziej .. Oh Miku Ty słodziaku < 3
- No wkońcu. Co tak długo ? Która godzina ? - zadawał pytanie za pytaniem.
- Ah no wiem że długo.. Gomene.. Too tak samo wyszło. A właśnie wychodzimy. Jest 16:40.. Ubieraj się - mówię ..
- Co ?!.. 16:40 ? .. Ahh Bou ! .. - mówił kręcąc głową i się uśmiechając - miałeś mnie obudzic - dokończył.
- No włąśnie miałem taki zamiar gdy nagle zadzwonił Kanon i Ty się obudziłeś - tłumaczę
- No okey.. Zbieraj się - mówi Miku wstając z Kanapy.
Wychodzimy razem z mieszkania i wsiadamy do samochodu. Miku odpala samochód i jedziemy do Terukiego.
- Rozumiem, że mam Cię odwieźć do domu po imprezie ? - mówi Miku patrząc na mnie kątem oka .
- Ależ oczywiście .. A jakby inaczej. - zaśmialiśmy się
- A chcesz wrócić o jakiejś konkretnej porze ? - pyta ponownie
- Hmm.. A o której Ty zamierzasz wrócić ? -  pytam.
- Nie wiem .. Ale jak będziesz chciał wrócić wcześniej czy później to nie ma sprawy, odwiazę Cię lub przyjdę  ^ _ ^
- Nie trzeba tylko daj mi znać jak będziesz jechał.
- Dobrze - paczy na mnie i znów się uśmiecha.
Po 10 min. ciszy dojechaliśmydojechaliśmy do domu Terukiego. Wysiadając z auta wraz z Miku zobaczyliśmy, a raczej
usłyszeliśmy Kanona.
- Czeeeeeeść chłopaki.. Stęskniłem się za wami ! - powiedział , wykrzyczał Kanon .. Kochanyy .. Heeh xd
- Heey Kochanie - pobiegłem z uśmiechem w jego strone i przywitałem się. Przytulanie przerwał nam Miku. Kiedy odsunąłem
się od Kanona, wokalista odrazu podał mu ręke. Po chwili weszliśmy do domu Teru.
- Kanoon.. Kto jest ? .. Będzie ? - zapytał Miku
- No jesteśmy my, Teruki i Maya.. Aiji przybędzie później.. - odpow. Kanon
- Ahaa, to luzik - powiedział wokalista.
Przywitał nas perkusista. Miku poszedł do salonu. Tam rzucił sie na niego Maya.
- Mikuuuuuuśś.. Witaj ~! - Blondynek został przywitany przez kumpla mocnym uściskiem.
- Czee.. Cześć Maya - odpowiedział z trudem.
Potem wokalista Lm.C przywitał sie ze mną.. Już wiem co czuł Miku.. Maya ma silne ramiona xd..
Może to dzięki tej diecie lizaczkowej ? xD
- Ktoś chce Lizaczka ? - zaproponował wokalista wyciągając z kieszeni kilka lizaków.. Hehe.. Co dopiero pomyślałem
 o tych jego Lizakach... - Nie to nie ! - Zbulwersował się Blondyn, gdyż nikt mu nie odpowiadał - Więcej dla mnie - dodał
- Ojj nie fochaj się - powiedziałem łapiąc go za ramie .
- A Bouś chce Lizacka ?- zapytał Maya robiąc minke "proszącego szczeniaka".. Co on tam dodal, że mu tak zależy żebyśmy
wzieli lizaka.. Ehh..
- Może później..
- Ok.
- Bou, Maya.. Chodźcie ! - zawołał na Perkusista
Siadam koło Kanona na kanapie. Mayasiada na fotelu. A gdzie Miku ?!.. A siedzi w drugim fotelu koło wokalisty LM.C..
Jak mogłem go niezauważyć ?! .. Wszyscy siedzimy, gadamy.. Oczywiście wcześniej Teruki poszedł po alkohol..
Ja wypiłem tylko jednego drinka.. Miku nie pił wcale, bo miał nas odwieźć, za to nasz kochany perkusista i Kanon..
Co chwile widziałem ich z nowym drinkiem ! .. I zaczęli śpiewać ! .. Masakraa ! .. Tylko nasz.. Mój Miku tak pięknie
śpiewa.. Oni nie umią !.. A Maya ? .. Też pije ale nieco mniej.. Mam nadzieje ze nie zacznie śpiewać.. Nie mam nic do jego
wokalu, choć po tej ilości alkoholu nie chciałbym go usłyszeć.. Naszczęście był zajęty rozmową z Moim Miku.. MOIM !
Po chwili nasz wokalista mówi coś do drugiego uśmiechając sie, wstaje i wychodzi na dwór, idę za nim..
- Hey .. Czemu wyszedłeś ? - zapytałem podchodząc do chłopaka.
- Heey.. Musiałem się przewietrzyć - odpowiada patrząc przed Siebie.
- Ahaa .. Ciekawe gdzie jest Aiji.. - mówię
- Powinien zaraz być.. Tak mówi Maya.. - odpowiada nadal zapatrzony
- Ahh.. Dobra to ja lecę do środka - mówię, po czym odwracam się i idę w strone domu.
- Poczekaj ! .. Ja też już idę.  - woła Miku idąc w moją strone.
Zaczekałem chwilę i razem wróciliśmy do środka. Po jakiś 10 min. przyszedł nie kto inny tylko..

Miku.
Czekam na sok w salonie Bou. Po chwili przychodzi z napojem. Potem Bou poszedł robić sobie fryzure.. Wiedziałem
że krótko to nie potrwa i .. poprostu zasnąłem.. Potem impreza.. Jesteśmy już jakiś czas u Terukiego. Prawie caaały czas
rozmawiałem z Mayą.. Później musiałem wyjść na świerze powietrze więc wyszedłem na dwór.. Poszedł za mną Bou.
Gdy wrociliśmy do środka, siadliśmy na swoje miejsca. A tam kto przyszedł .. ?!